Blog o gadżetach i technologii. Najnowsze telefony, tablety, laptopy, smartwatche i etui na telefony. Telefon Samsung oraz telefon Microsoft.

01/10/2014

Zgodzili się oddać dziecko za dostęp do otwartej sieci Wi-Fi

Najnowsze badanie dotyczące sieci Wi-Fi zostało przeprowadzone na ulicach Londynu. Pokazuje ono, że internauci lekkomyślnie korzystają z otwartych hotspotów, nie myśląc o ochronie swojej prywatności. Eksperyment, w którym użyto podstawionej sieci Wi-Fi, pokazuje, że niczego niespodziewający się użytkownicy ujawniali swój ruch internetowy, dane osobiste, treść wysyłanych maili a nawet wyrażali zgodę na zapis w regulaminie, który obligował ich do wydania swojego pierworodnego dziecka w zamian za bezpłatny dostęp do sieci.

Niezależne badanie, wspierane przez Europol, było przeprowadzone w imieniu F-Secure (fińska firma zajmującą się ochroną prywatności i danych w Internecie) przez angielski Cyber Security Research Institute oraz SySS, niemiecką firmę zajmującą się testami penetracyjnymi. W ramach projektu SySS zbudował przenośny router Wi-Fi z komponentów wartych ok. 200 euro, który nie wymagał zaawansowanej znajomości zagadnień IT, aby go obsługiwać. Badacze ulokowali urządzenie w tych rejonach Londynu, w których mają miejsce ważne wydarzenia polityczne i ekonomiczne. Następnie obserwowali, jak ludzie łączą się z siecią, nieświadomi tego, że są szpiegowani.

f-secure2

W ciągu 30 minut do hotspota podłączyło się 250 urządzeń, większość z nich najpewniej automatycznie i bez świadomości użytkowników. 33 osoby aktywnie korzystało z Internetu, wyszukując witryny internetowe i wysyłając pliki oraz maile. Przechwycono (i błyskawicznie usunięto) 32 MB ruchu sieciowego. Co zaskoczyło badaczy to odkrycie konieczności szyfrowania połączeń z Wi-Fi, gdyż okazało się, że treść maili wysyłanych w sieci była możliwa do odczytania. Tak samo jak adresy nadawcy i adresata a nawet hasło nadawcy.

Przez krótki czas badacze wyświetlali użytkownikom stronę z warunkami korzystania z sieci, która musiała być zaakceptowana, żeby móc korzystać z hotspota. Warunki zawierały w sobie niedorzeczny zapis, w którym użytkownik w zamian za dostęp do sieci zobowiązywał się do oddania pierworodnego dziecka lub ukochanego zwierzaka. W sumie na warunki zgodziło się 6 osób zanim strona została wyłączona. Zapis ten w wyraźny sposób pokazuje, jak mało uwagi użytkownicy poświęcają tego typu dokumentom, które zazwyczaj są zbyt długie i napisane nieprzystępnym językiem.

Przeczytaj także:   Nowa seria wydajnych dysków SSD Corsaira

Wszyscy uwielbiamy korzystać z darmowych sieci, aby zaoszczędzić pakiety danych albo uniknąć stawek za roaming.  Jednak jak pokazuje nasze badanie, postawienie hotspotu jest stosunkowo proste, a nadanie mu wiarygodnej nazwy i szpiegowanie ruchu sieciowego użytkowników nie stanowi większego problemu. Dotyczy to również sieci udostępnianych przez zaufane źródła. Ponieważ nawet bez możliwości zarządzania siecią, cyberprzestępcy mogą użyć narzędzi służących do szpiegowania użytkowników. – mówi Sean Sullivan, Doradca ds. Bezpieczeństwa w F-Secure, który brał udział w eksperymencie.

(RED/F-Secure)


Techcity na Facebooku