Kto by pomyślał, że mobilna rewolucja została zapoczątkowana w 1992 roku całkowitą klapą pierwszego na świecie nowoczesnego telefonu komórkowego? SIMON – wyprodukowany przez IBM protoplasta dzisiejszych smartfonów okazał się całkowitym niewypałem i po sprzedaniu kilkudziesięciu tysięcy sztuk wycofano go ze dystrybucji.
SIMON wyposażony był w zielony dotykowy ekran LCD. Za jego pomocą można było pisać, kreślić, podkreślać i robić notatki. SIMON umożliwiał wysyłanie faksów oraz posiadał rozbudowany kalendarz, zegar światowy i książkę adresową. „Przenośny komunikator”, jak ówcześnie nazywany był SIMON, pracował na systemie operacyjnym ROM-DOS i wykorzystywał proste aplikacje mobile. Istniała nawet możliwość wysyłania wiadomości email, ale w 1992 roku nie było jeszcze powszechnego dostępu do mobilnego internetu. Wyprodukowany przez IBM SIMON był dostępny w sprzedaży jedynie na terenie USA i kosztował 899 USD. Sprzedanych zostało ok. 50 tysięcy sztuk po czym pierwszy na świecie smartfon został wycofany z produkcji i trafił na wyprzedaże. Kto by się spodziewał, że po 23 latach od falstartu SIMONA ludzie nie będą sobie wyobrażali życia bez smartfonów, mobilnego internetu, aplikacji czy SMS-ów?
– Jak pokazuje przykład historii zapomnianego SIMONA, innowacyjne rozwiązania często wyprzedzają swój czas i nie zawsze odnoszą sukces rynkowy. Smartfony obecne są w naszym życiu od bardzo dawna, choć w przeszłości nie zawsze byliśmy świadomi ich potencjału i możliwości. Co ciekawe, do niedawna jeszcze kilkanaście procent użytkowników smartfonów nawet nie wiedziało, że znajduje się w ich posiadaniu. Jak pokazuje chociażby badanie Komunikacja SMS w Polsce, użytkownicy smartfonów mimo szerokiego spektrum ich możliwości, nadal w znakomitej większości najchętniej wybierają względnie najprostszą jego funkcję, jaką jest wysyłanie krótkich wiadomości tekstowych, czyli SMS-ów. Telefon mimo wszystko służy użytkownikom do szybkiej i niezawodnej komunikacji i takie są jego najczęstsze zastosowania. Klęski producentów pierwszego smartfona na świecie należy upatrywać w tym, że wyprzedzili oni potrzeby ówczesnego społeczeństwa o kilkanaście lat – komentuje Artur Sadowski, CEO Platformy SerwerSMS.pl
(RED)
Autor/Redaktor publikacji






