Polskie firmy w coraz większych tarapatach. W 2025 roku po raz pierwszy roczna liczba otwartych restrukturyzacji przekroczyła granicę 5 tysięcy. W sumie “naprawę” rozpoczęły 5 132 przedsiębiorstwa. Drugie miejsce pod względem liczby nowych restrukturyzacji zajęło budownictwo.
Ta rekordowa liczba oznacza, w porównaniu z 2024 rokiem, wzrost o 14,7 proc. A jeszcze kilka lat temu restrukturyzacja była traktowana przez firmy jako rozwiązanie ostateczne, często mylone z upadłością. Dziś coraz częściej postrzegana jest jako narzędzie ochronne, pozwalające zachować płynność, zabezpieczyć miejsca pracy i wypracować porozumienie z wierzycielami.
– Restrukturyzacja przestaje być piętnem, a zaczyna być świadomą decyzją biznesową. Firmy coraz szybciej reagują na problemy finansowe i szukają ochrony, zanim dojdzie do utraty kontroli nad sytuacją. – przekonuje Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje.
Handel traci marże i płynność
Najwięcej nowych postępowań restrukturyzacyjnych w 2025 roku dotyczyło sektora handlu. W tej branży wszczęto 1 011 postępowań, co oznacza wzrost o 11,2 proc. rok do roku. Dane te potwierdzają, że handel pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych segmentów gospodarki, silnie uzależnionym od koniunktury konsumenckiej i kosztów finansowania.
Presja inflacyjna, spadek realnej konsumpcji, rosnące koszty energii, najmu oraz obsługi kredytów sprawiają, że wiele firm handlowych traci marże i płynność. Szczególnie dotyczy to średnich przedsiębiorstw, które nie mają skali działania porównywalnej z największymi sieciami.
– Handel znalazł się w potrzasku między słabszym popytem a rosnącymi kosztami operacyjnymi. Restrukturyzacja staje się często jedynym sposobem na uporządkowanie zobowiązań i renegocjację warunków współpracy z bankami oraz dostawcami. – tłumaczy Adam Pasternak z kancelarii Lege Restrukturyzacje
Budownictwo z największą dynamiką wzrostu
Drugie miejsce pod względem liczby nowych restrukturyzacji zajęło budownictwo. W 2025 roku wszczęto w tym sektorze 920 postępowań, czyli o 30,3 proc. więcej w porównaniu z rokiem poprzednim. To najwyższa dynamika wzrostu spośród głównych branż gospodarki.
Problemy firm budowlanych wynikają z kilku nakładających się czynników: opóźnień w realizacji inwestycji, zatorów płatniczych, skutków wcześniejszego boomu kosztowego oraz kontraktów zawieranych w latach wysokiej inflacji, które dziś okazują się nierentowne.
– W budownictwie widzimy konsekwencje decyzji sprzed dwóch–trzech lat. Wiele firm realizuje kontrakty, które nie przynoszą zysków, a jednocześnie wymagają finansowania bieżącej działalności. Bez restrukturyzacji utrzymanie płynności staje się niemożliwe. – przekonuje Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje.
Przemysł pod presją kosztów
Na trzecim miejscu znalazło się przetwórstwo przemysłowe. W 2025 roku odnotowano 771 nowych restrukturyzacji, co oznacza wzrost o 18 proc. rok do roku. W tej branży kluczowe znaczenie mają rosnące koszty energii, pracy oraz spadająca marżowość kontraktów, zwłaszcza tych długoterminowych.
Dodatkowym wyzwaniem pozostaje niepewność popytu oraz presja ze strony zagranicznych konkurentów. Coraz więcej firm przemysłowych decyduje się na restrukturyzację operacyjną połączoną z finansową, obejmującą zarówno redukcję kosztów, jak i rozmowy z wierzycielami.
Największe restrukturyzacje 2025 roku
Rok 2025 przyniósł również spektakularne postępowania o bardzo wysokiej wartości zobowiązań. Największą restrukturyzacją pod względem sumy zadłużenia objęta została MA Polska SA z Tychów, której długi sięgnęły 1 014,4 mln zł. To przykład, że z instrumentów restrukturyzacyjnych korzystają nie tylko małe i średnie firmy, ale również duże podmioty o istotnym znaczeniu gospodarczym.
Na drugim miejscu znalazła się Okechamp SA z Poznania z długiem na poziomie 361 mln zł. Trzecie miejsce zajęła Lexitor sp. z o.o. z Włodawy, której zobowiązania wyniosły 332,8 mln zł.
Rekordowa liczba restrukturyzacji w 2025 roku pokazuje, że polski biznes wchodzi w nową fazę dojrzałości. Przedsiębiorcy coraz częściej traktują restrukturyzację jako element zarządzania ryzykiem, a nie oznakę porażki. Jednocześnie skala zjawiska sygnalizuje, że presja kosztowa i finansowa w wielu sektorach wciąż pozostaje wysoka.
Źródło danych: firma analityczna MGBI

