Wydarzenia z ubiegłego weekendu wstrząsnęły społecznością on-line. Powód? Nagie zdjęcia gwiazd, które w masowej ilości wyciekły do przestrzeni publicznej, w błyskawicznym tempie pojawiły się na wszelkich portalach społecznościowych. Zaczęło się od 4chan, po czym w kilka minut fotografie zostały rozpowszechnione pomiędzy Twitterem, Tumblrem oraz wieloma innymi witrynami.
Do listy poszkodowanych gwiazd należą miedzy innymi Jeniffer Lawrence, Kate Upton, Kirsten Dunst oraz Mary Elizabeth Winstead. Dochodzenie, w które zostali zaangażowani nie tylko dziennikarze i prawnicy, ale również FBI swoje działania skupia wokół serwerów iCloud. Korporacja Apple również aktywnie bada źródła wycieku.

– Pewnym jest, iż serwery w chmurze funkcjonujące na całym świecie przechowują masę istotnych informacji – komentuje Kamila Szwagiel, Project Manager GRUPA 365NET. – Jest to zatem kluczowa lekcja dla innych firm ofertujących tego typu usługi. Pomimo tego, iż upewnianie się że nasze serwery są z dala od działań hakerów powinno mieć miejsce zanim informacje trafią do chmury, jest to właściwy moment aby utwierdzić się w tym przekonaniu. Pamiętajmy, iż nawet uprzednio usunięte informacje nadal mogą być przechowywane w serwerach zdalnych. Podobnie istotne jest, aby przygotować się do sytuacji kryzysowych, kiedy nasze dane przez przypadek trafią w niepowołane ręce. Najważniejsza jest tu ustalona strategia działania i szybka reakcja. Na koniec: nie zdejmujmy przysłowiowych ubrań przed kamerą. Internet ma wszak bardzo długą pamięć. – dodaje.
(RED)
Autor/Redaktor publikacji





