Wygoda, oszczędność czasu, dostępność 24h, a może po prostu konkurencyjność cenowa i rosnąca świadomość? Każdy z tych czynników bez wątpienia ma udział we wciąż rosnącej popularności e-zakupów. Czy to, że każda marka będzie musiała prowadzić sprzedaż internetową jest już przesądzone?
O skali popularności zakupów w sieci świadczy chociażby fakt, że kolejne marki, dotąd kojarzone tylko ze sprzedażą stacjonarną, decydują się na otwarcie e-sklepów. Inne, obecne już w internecie, chcą zaś powiększać sieci sprzedaży planując wirtualna ofensywę. Niedawno informację o chęci uruchomienia lokalnych sklepów internetowych podała IKEA. W prawdzie szwedzki potentat prowadzi już sprzedaż tą drogą na kilkunastu rynkach, niemniej jednak skala ta okazuje się niewystarczająca. Sklepy internetowe meblowego giganta odwiedza już więcej klientów niż salony tradycyjne. – Zakupy przez internet weszły już w krew znaczącej liczbie konsumentów. Zapotrzebowanie na to, co wyróżnia i charakteryzuje e-sklepy, jest bowiem odpowiedzią na wyzwania współczesnej rzeczywistości i to z perspektywy właściwie każdego uczestnika rynku – mówi Katarzyna Kołodziejczyk, Key Account Manager GRUPA 365 NET.
Wirtualnie? Realnie!

Wyzwania są szansą
Zalety sklepów wirtualnych to dla ich właścicieli zarówno wyzwanie, jak i szansa. Oszczędność kosztów funkcjonowania i obsługi klienta umożliwia nie tylko start projektom o niższym budżecie, ale też zainwestowanie środków pieniężnych właśnie w rozwój. Funkcjonalność e- sklepu to jedno, świadomość marki, jej reputacja i budowanie zaangażowania konsumenta to drugie. W końcu właśnie w e- commerce obsługa posprzedażowa ma szczególne znaczenie. Narzędzia e– marketingu są szansą utrzymania relacji z klientami przez lata, budowania ich lojalności i generowania najlepszych ambasadorów, którymi są właśnie zadowoleni konsumenci. Nie mniej jednak, wszystko to wymaga wysiłku i bardzo profesjonalnego podejścia.
(RED/GRUPA 365 NET)
Autor/Redaktor publikacji





