Czy AI staje się dla firm kosztowną pułapką?

Jeszcze dwa lata temu sztuczna inteligencja była przedstawiana jako technologia, która pomoże firmom przetrwać trudniejsze czasy. Miała obniżać koszty, automatyzować pracę i zwiększać produktywność. Dziś coraz częściej pojawiają się zupełnie inne scenariusze, bo dla wielu przedsiębiorstw jest to ciężar nie do udźwignięcia.

Z rynku docierają sygnały, że AI nie poprawia kondycji przedsiębiorstw. Zamiast oszczędności pojawiają się nowe wydatki, problemy organizacyjne i rosnące ryzyko finansowe. Dla części firm, szczególnie małych i średnich, ten technologiczny wyścig może skończyć się utratą płynności finansowej. przestrzega Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje.

Czy AI staje się dla firm kosztowną pułapką?

Presja na firmy jest coraz większa

Największy problem dotyczy dziś sektora MŚP. Małe i średnie firmy dysponują ograniczonym kapitałem, a jednocześnie czują coraz większą presję rynku, by inwestować w sztuczną inteligencję. Dla dużych korporacji wdrożenia AI są często kolejnym etapem rozwoju technologicznego. Mają własne działy IT, specjalistów od danych i budżety pozwalające na kosztowne eksperymenty. Mniejsze firmy działają inaczej. Bardzo często finansują wdrożenia z kredytów, leasingu lub bieżących środków obrotowych. Problem pojawia się wtedy, gdy inwestycja nie zaczyna szybko przynosić efektów.

Zagraniczni eksperci ostrzegają, że w najbliższych latach sztuczna inteligencja może stać się jednym z czynników przyspieszających nie tylko redukcje zatrudnienia, ale także upadłości części przedsiębiorstw. Koszty pojawiają się od razu. Efekty często dużo później. mówi Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje.

Scenariusz wygląda podobnie. Najpierw firma inwestuje w podstawowe narzędzia AI. Później okazuje się, że potrzebne są kolejne integracje, dodatkowe systemy i poprawki. A realnych oszczędności nadal nie widać. Dla dużych korporacji oznacza to zwykle spadek rentowności. Dla mniejszych przedsiębiorstw może oznaczać realny problem z utrzymaniem płynności finansowej. Coraz częściej mówi się, że AI wywołuje „spiralę wdrożeniową”. W efekcie część przedsiębiorstw zaczyna finansować rozwój AI z bieżącej działalności operacyjnej zamiast z nadwyżek inwestycyjnych. To szczególnie ryzykowne w okresie spowolnienia gospodarczego, wysokich kosztów pracy i rosnących cen energii.

AI już doprowadza do ogromnych strat

Jednym z najgłośniejszych przykładów problemów po wdrożeniu AI była sytuacja firmy Zillow z 2021 roku. Spółka stworzyła system oparty na sztucznej inteligencji do automatycznej wyceny nieruchomości. Algorytm miał usprawnić handel domami i zwiększyć rentowność biznesu. Model błędnie oceniał jednak sytuację rynkową. Firma kupowała nieruchomości po zawyżonych cenach, rosły straty operacyjne, konieczne były zwolnienia pracowników, a cały projekt ostatecznie zamknięto. Łączne straty oszacowano na ponad 800 mln dolarów.

Przeczytaj także:  Jakie błędy są najczęściej popełniane przez PR-owców?

Problemy pojawiły się również w gastronomii. W maju br. w USA franczyzobiorcy Pizza Hut pozwali operatora systemu AI odpowiedzialnego za zarządzanie dostawami. Według pozwu po wdrożeniu technologii wydłużył się czas dostaw, pogorszyła jakość obsługi klientów, a część lokali zaczęła tracić zamówienia i przychody. Spór dotyczy kwoty około 100 mln dolarów.

Ile naprawdę kosztuje wdrożenie AI?

W Polsce podstawowe wdrożenie AI, które obejmuje kilka procesów biznesowych, kosztuje zwykle od około 20 tys. do 350 tys. zł. Bardziej zaawansowane projekty, wymagające integracji z systemami CRM, ERP, analityką danych lub własnymi modelami, potrafią przekraczać nawet 1 mln zł. Problem polega na tym, że koszty nie kończą się po uruchomieniu systemu. Dochodzą aktualizacje, utrzymanie, bezpieczeństwo danych i kolejne etapy rozwoju technologii.

Pierwsze realne efekty finansowe pojawiają się zazwyczaj dopiero po 6–18 miesiącach przy standardowych wdrożeniach i około 18 miesiącach lub później przy dużych projektach korporacyjnych. Oczywiście część prostych rozwiązań (chatboty czy automatyzacja pojedynczych procesów) może zwrócić się szybciej, nawet po kilku miesiącach. Problem w tym, że coraz więcej firm wdraża już nie pojedyncze narzędzia, ale całe ekosystemy AI.

Firmy wydają miliony, ale nie widzą efektów

Według analiz firmy badawczej Workplace Intelligence tylko około 29 proc. firm deklaruje wyraźny i mierzalny zwrot z inwestycji w AI. Mimo, że 59 procent z nich wydaje na ten cel ponad milion dolarów rocznie. Jednocześnie nawet 95 proc. projektów AI nie przekłada się na lepsze wyniki finansowe przedsiębiorstw.

To właśnie dlatego pojawiają się pytania, czy sztuczna inteligencja rzeczywiście stanie się dla biznesu przełomem, czy raczej kolejnym kosztownym trendem technologicznym. Dla części firm, AI może być ogromną szansą rozwoju. Dla innych, kolejnym ciężarem, którego po prostu nie udźwigną. podsumowuje Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje.