Dzięki drukarkom 3D możemy nie tylko projektować i tworzyć przedmioty (nie)codziennego użytku, o mniej i bardziej wyrafinowanym charakterze, ale także poważnie myśleć o istotnej poprawie życia, a nawet o jego ratowaniu. Mało jest takich technologii, które mogą wprowadzić tak wiele pozytywnych zmian, w tak wiele dziedzin naszego życia.
Druk 3D nie tylko dla rozrywki
Doniesienia o pierwszych drukarkach 3D i możliwościach, jakie oferowały, pojawiły się dobre kilka lat temu. O tej technice druku pisało się zazwyczaj w na poły sensacyjnym, a na poły science-fiction klimacie. Nie brakowało też ostrzeżeń, że druk 3D może służyć do przygotowania broni i innych, nie zawsze dozwolonych prawem, a przede wszystkim niebezpiecznych przedmiotów. Rynek 3D od tego czasu rozwija się bardzo dynamicznie, a nawet zdążył podzielić się na różne branże i segmenty. Jednym z ciekawszych jest ten związany z medycyną.
Dzięki 3D medycyna zyskuje potężnego sojusznika
Zastosowanie druku 3D w medycynie budzi coraz więcej emocji. W dodatku emocji bardzo pozytywnych i ze wszech miar uzasadnionych. Coraz częściej słyszymy o przykładach na wykorzystanie tej technologi. I co ważne, nie są to tylko teoretyczne opisy tego co kiedyś może będzie można zrobić, ale przede wszystkim prawdziwe, namacalne przykłady zastosowań.
Przykłady udanego wdrożenia druku 3D przez lekarzy na prawdę napawają nadzieją i dają realne szansę na poprawę stanu zdrowia tam, gdzie do tej pory nie było to możliwe. Jednym z takich przykładów jest opisywany w serwisie domlab.pl (http://domlab.pl/ aktualnosci/trudna-operacja-zdeformowanej-nogi-zakonczona-sukcesem) trudny przypadek uratowania nogi u młodej Chinki. Gdy miała 7 lat uczestniczyła w groźnym wypadku samochodowym, w wyniku którego jej prawy piszczel został całkowicie zmiażdżony i zdeformowany. Przez kolejne lata deformacja pogłębiała się, noga nienaturalnie wykrzywiała się w łuk, a normalne życie i funkcjonowanie dziewczyny było niemożliwe. Konwencjonalna chirurgia nie była w stanie tego zmienić.
Źródło: https://www.flickr.com/photos/134289505@N07/19465855056
Z pomocą przyszła technologia druku przestrzennego, po którą sięgnął zespół lekarzy. Z użyciem specjalistycznego sprzętu wykonano arcyprecyzyjny wydruk zdeformowanej kości, który następnie służył lekarzom jako model do testowania właściwego rozwiązania. Mimo, iż nie udało się przywrócić pacjentki do pełni zdrowia, to jej stan na tyle się poprawił, że widmo kalectwa zostało od niej oddalone.
Przykładów zastosowania druku 3D w medycynie jest coraz więcej. Możemy przeczytać o przypadku, gdzie wydrukowany fragment kręgosłupa pomógł chorej stanąć na nogi; o udanych, tańszych i bardziej komfortowych protezach; o szynie wszczepionej do tchawicy, którą wydrukowano w 3D i która uratowała życie niemowlęcia. 3D znajduje też zastosowanie w protetyce zwierząt, ratując im zdrowi i życie w sposób tańszy i łatwiej osiągalny niż wcześniej.
Żółw z wszczepioną tytanową protezą szczeki: https://www.flickr.com/photos/134430941@N05/18702339744
Dostrzeżony potencjał 3D
Druk przestrzenny już dawno przestał być wymieniany w kontekście futurystycznych wizji. Branża związana z tą technologią rozwija się w zawrotnym tempie i wkracza coraz śmielej w różne dziedziny naszego życia. Druk 3D znajduje zastosowanie nie tylko w wymienionej już medycynie, ale także w budownictwie, w przemyśle motoryzacyjnym, lotniczym i generalnie w inżynierii, a także w branży odzieżowej, designerskiej i wielu, wielu innych.
Osobnym i póki co raczkującym segmentem zastosowań tej technologii jest branża spożywcza. Choć konkretne produkty raczej nie zagrożą tradycyjnej formie produkcji żywności (głównie ze względu na efekt skali), to w przyszłości sytuacja ta może ulec zmianie. Już NASA planuje wykorzystać tą technologię do produkcji zestawów spożywczych i jedzenia dla kosmonautów. Podobne deklaracje składa armia Stanów Zjednoczonych, a jeżeli testy wypadną pomyślnie, to z pewnością zainteresowanie szefów sztabów innych armii będzie tylko kwestią czasu.
Potencjał druki przestrzennego został zauważony przez największe korporacje świata i rządy największych państw. Druk 3D stał się też areną nietypowego i niekonwencjonalnego wyścigu między takimi mocarstwami, jak Stany Zjednoczone Ameryki a Chinami. Do gry postanowiła się też włączyć Unia Europejska – decyzją Komisji Europejskiej na różne projekty związane z rozwojem tej technologii zostanie przekazane kilkaset milionów euro. Miejmy nadzieję, że owoce tego „wyścigu zbrojeń” przyniosą same korzyści.
Więcej o druku 3D możecie przeczytać w serwisie domlab.pl
Autor/Redaktor publikacji
Ostatnie publikacje
Biznes i finanse13/10/2022Formy inwestowania na forex. Którą wybrać?
Biznes i finanse25/07/2022Software house. Jakie aplikacje stworzy dla biznesu?
Technologia24/06/2022Kontrola dostępu Roger – najważniejsze informacje
Smartfony05/05/2022Kompleksowy serwis dla produktów Apple i korzyści z niego wynikające






