Proces oddłużania ma być wkrótce prostszy i szybszy. Rząd proponuje zmiany, które dotyczą zarówno osób prowadzących działalność gospodarczą, jak i konsumentów. Nowe przepisy mają ograniczyć liczbę formalności, odciążyć sądy i ułatwić zakończenie postępowania. Projekt ustawy trafił już do Sejmu.
Dla przedsiębiorcy, który znalazł się w poważnych kłopotach finansowych, upadłość nie musi oznaczać końca aktywności zawodowej. Może być sposobem na uporządkowanie zadłużenia i rozpoczęcie kolejnego etapu, także po zakończeniu działalności gospodarczej. Podobnie wygląda sytuacja konsumentów, którzy nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań.
W obu przypadkach ważnym elementem postępowania jest plan spłaty, czyli ustalony przez sąd sposób i czas spłacania części zadłużenia. To właśnie ten etap ma zostać uproszczony.
Sąd nie będzie musiał kontrolować wszystkiego
Jedna z najważniejszych zmian dotyczy nadzoru nad wykonywaniem planu spłaty. Obecnie sąd z urzędu zajmuje się kontrolowaniem, czy plan jest prawidłowo realizowany. Projekt zakłada odejście od takiego automatycznego nadzoru. Sąd miałby podejmować działania przede wszystkim wtedy, gdy pojawi się konkretny problem, na przykład wierzyciel zgłosi, że dłużnik nie wywiązuje się z ustalonych zasad.
– W praktyce oznacza to mniej spraw, którymi sąd będzie musiał zajmować się bez wyraźnej potrzeby. Ma to pozwolić sędziom skupić się na postępowaniach, w których rzeczywiście potrzebna jest ich interwencja. Dla przedsiębiorcy realizującego plan spłaty może to oznaczać również bardziej przejrzysty przebieg całego procesu. – mówi Adam Pasternak z kancelarii Lege Restrukturyzacje.
Szybsza spłata, szybsze wyjście z długów
Projekt przewiduje także rozwiązanie dla osób, które będą w stanie wcześniej wykonać plan spłaty. Jeżeli dłużnik spłaci wymagane kwoty przed upływem ustalonego terminu, będzie mógł wystąpić do sądu o wcześniejsze zakończenie planu.
Po jego zakończeniu pozostałe zobowiązania mają być umarzane automatycznie. Nie będzie więc konieczne przeprowadzanie kolejnego postępowania tylko po to, aby formalnie zakończyć proces oddłużenia.
– To może być szczególnie istotne dla przedsiębiorców, którzy po uporządkowaniu swojej sytuacji finansowej chcą wrócić do działalności gospodarczej. Wierzyciele nadal będą mieli możliwość reagowania. Przez trzy miesiące od zakończenia planu będą mogli zwrócić się do sądu, jeżeli uznają, że nie był on prawidłowo wykonywany. – wyjaśnia Adam Pasternak z kancelarii Lege Restrukturyzacje.
Dłużnik będzie wiedział, kiedy kończy się jego oddłużenie
Kolejna zmiana ma zwiększyć przewidywalność całego procesu. W postanowieniu sądu ma znaleźć się informacja o tym, kiedy zakończy się plan spłaty i kiedy nastąpi umorzenie zobowiązań. Informacja ta ma być dostępna również w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
To ważne zwłaszcza dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą. Problemy finansowe firmy często przekładają się bowiem bezpośrednio na sytuację majątkową przedsiębiorcy. Jasno określony termin zakończenia procesu oddłużenia pozwala lepiej planować przyszłość i podejmować decyzje dotyczące dalszej aktywności zawodowej.
Projekt zakłada również ograniczenie czasu (3 lata), przez jaki informacje o osobie oddłużonej będą widoczne w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Mniej formalności także po stronie sądów
Zmiany obejmują również organizację postępowań i ich koszty. W przypadku upadłości konsumenckiej obecny system zaliczek na koszty postępowania ma zostać zastąpiony prostszym rozwiązaniem – z góry określoną kwotą. Projekt zmienia także zasady wynagradzania syndyków. Cel jest szerszy: ograniczyć liczbę formalności i czynności, które nie są niezbędne do sprawnego prowadzenia postępowania, a także ujednolicenie sposobu rozliczania kosztów postępowania.
Dlaczego to ważne dla przedsiębiorców?
Osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą odpowiada za zobowiązania związane z firmą co do zasady całym swoim majątkiem. Problemy przedsiębiorstwa mogą więc bardzo szybko stać się również problemem osobistym właściciela.
Dlatego przepisy dotyczące upadłości osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą mają znaczenie dla przedsiębiorców, którzy utracili płynność finansową i nie są już w stanie regulować swoich zobowiązań.
– Upadłość może w takiej sytuacji stać się sposobem na uporządkowanie zadłużenia. Nie oznacza jednak automatycznego umorzenia wszystkich długów. Kluczowe znaczenie ma przebieg całego postępowania, w tym prawidłowa realizacja planu spłaty. Projektowane zmiany mają sprawić, aby ten proces był bardziej przewidywalny i mniej obciążający dla sądów. – przekonuje Adam Pasternak z kancelarii Lege Restrukturyzacje.
Na razie to tylko projekt, ale…
Projekt ustawy jest obecnie na etapie prac parlamentarnych, więc jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Jeżeli nowe przepisy zostaną uchwalone, ich znaczenie odczują zarówno konsumenci, jak i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Dla przedsiębiorców szczególnie istotne będą trzy kwestie: jak szybko będzie można zakończyć proces oddłużenia, jak będzie wyglądał nadzór nad realizacją planu spłaty oraz kiedy dokładnie będzie można uznać, że zobowiązania zostały ostatecznie rozliczone.

