27/04/2015

Jak duża jest skala pirackiego oprogramowania i wideo w Polsce?

Wczoraj przypadał Światowy Dzień Własności Intelektualnej. To doskonała okazja, aby pochylić się problemem piractwa oprogramowania komputerowego, filmów czy muzyki. Szczególnie w Polsce ponieważ według analiz PWC, aż 7,5 mln rodaków korzysta z nielegalnych serwisów Internetowych oferujących treści wideo. Skala piractwa oprogramowania jest równie wysoka.

Bardzo duża grupa Polaków świadomie korzysta zarówno z nielegalnych serwisów Internetowych oferujących treści wideo, jak i z pirackiego oprogramowania. Analizy przeprowadzone przez PWC pokazują, że od 29 do 49 proc. ankietowanych płaci za dostęp do treści na serwisach oferujących nagrania wideo pochodzące z nielegalnych źródeł – polska gospodarka traci na tym od 500 do 700 mln zł rocznie. Dodatkowo, w skali roku, poprzez nielegalne źródła następuje w Polsce: 400-500 mln odtworzeń filmów, 650-750 mln odtworzeń odcinków seriali oraz 150-180 mln odtworzeń transmisji sportowych.

Ogromna jest także skala piractwa oprogramowania komputerowego – zwłaszcza produktów firm Microsoft, Corel, Adobe czy Norton. Nielegalne programy tych producentów są dostępne przede wszystkim na serwisach aukcyjnych, takich jak znane wszystkim Allegro. Według ekspertów BSA, tylko w styczniu 2015 roku ponad 90% aukcji oferujących produkty Microsoft (Windows 7/8 oraz Office 2010/2013) to nielegalne kopie, a sprzedaż podejrzanych produktów Microsoft na portalu aukcyjnym w tym miesiącu wyniosła prawie 2 mln złotych. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku pozostałych producentów, takich jak Adobe, Corel czy Norton (odpowiednio 86 proc., 71 proc. i 90 proc.).

Jak duża jest skala pirackiego oprogramowania i wideo w Polsce

Produkty Microsoft, takie jak systemy operacyjne Widnows 7 oraz 8, a także pakiety Office 2010 i 2013 są najczęściej używanym nielegalnym oprogramowaniem. Musimy stale uświadamiać użytkowników, że korzystanie z takiego oprogramowania jest nie tylko nielegalne, ale także niebezpieczne dla nich samychmówi Krzysztof Florczak z polskiego oddziału Microsoft.

Z punktu widzenia użytkowników oprogramowania, nabycie nielegalnego programu komputerowego wiąże się z szeregiem zagrożeń, np. z ryzykiem zainfekowania komputera złośliwym oprogramowaniem. Jak wynika z tegorocznego badania IDC1, istnieje silna korelacja pomiędzy skalą korzystania z nielegalnego oprogramowania i współczynnikiem określającym skalę infekcji komputerów w poszczególnych krajach. Według analityków IDC, w Polsce aż 21% komputerów jest zainfekowane złośliwym oprogramowaniem. Skutkiem takich infekcji może być przejęcie kontroli nad komputerem i danymi przez osobę trzecią, utrata danych czy nawet kradzież tożsamości.

(RED)