02/09/2009

World of Warcraft – wirtualny czy już realny świat wojny?

G Data Software przekazuje kolejne informacje na temat stanu bezpieczeństwa graczy online. Nie jest dobrze. Znane wśród większości komputerowych graczy wirtualni bohaterowie, teraz stają się popularnym celem internetowych ataków cybermafii. Najbardziej zagrożeni są użytkownicy takich pozycji jak World of Warcraft, Call of Duty, Counter-Strike, Half-Life.

Coraz częściej kanały informacyjne opisują ataki przeprowadzane na użytkowników posiadających obfite konta w świecie internetowych gier. Takie wieści świadczą o rosnących sieciowych zagrożeniach, a także są znakami wojny pomiędzy użytkownikami sieci a hakerami. Niezależnie od rodzaju kont i ich specyfiki, cyberprzestepcy przeprowadzają realne ataki na wyimaginowanych bohaterów. Dzięki przejęciu kontroli nad wybranymi kontami zdobywają władzę, która umożliwia im zarządzanie postaciami lub sprzedaż konta poprzez aukcje internetowe.

Udział procentowy ataków na poszczególne gry

Tym samym hakerzy wzbogacają swój domowy budżet poprzez sprzedaż ukradzionych zdobyczy z wirtualnego świata. Można by westchnąć i wspomnieć staropolskie przysłowie „Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta” lub zminimalizować ryzyko poprzez zabezpieczenie komputera programem antywirusowym. Idąc tropem cyberprzestepców działających na rynku gier komputerowych G Data udostępnia listę 10 najczęściej atakowanych kont gier:

  1. Call of Duty
  2. Counter-Strike: Source
  3. Day of Defeat
  4. Eve Online
  5. Half-Life
  6. Opposing Force
  7. Left 4 Dead
  8. Team Fortress
  9. Unreal Tournament 3
  10. Warhammer 40,000 Dawn Of War II

Jak walczyć z tego typu zagrożeniami?

Tomasz Zamarlik z G Data Software: „Analizy prowadzone w naszym laboratorium wykazują coraz większą aktywność zagrożeń, takich jak koń trojański Win32/PSW.OnLineGames. Takie trojany instalują się na komputerze bez wiedzy użytkownika, maskując swoje działanie. Użytkownicy, którzy nie korzystają z antywirusów staną się nieświadomymi ofiarami. Zalecam w tym przypadku używanie pakietów InternetSecurity ze specjalnymi opcjami – takimi jak autopilot.”